PRZEGLĄDANA PRZEZ CIEBIE STRONA STANOWI ARCHIWUM SERWISU Z LAT 2010-2015

ZAPRASZAMY NA NOWĄ WERSJĘ LIMITERA

(WWW.LIMITER.COM.PL)

W końcu jest! Za sprawą wydawnictwa Kagra na polskie półki sklepowe trafiła biografia jednego z najbardziej rozpoznawalnych  rock'n'rollowców świata. Chodzi tutaj o Slasha i o wydawnictwo powstałe z pomocą  Anthony'ego Bozza. Książka liczy 484 strony (+ 16 stron zdjęć w kolorze) i została wydana w twardej oprawie. Swego czasu Slash porównał debiut Guns'N'Roses do pamiętnika grupy osób żyjących na krawędzi. Myślę, że tę autobiografię można potraktować podobnie...

Slasha poznajemy od najmłodszych lat. Saul Hudson postanowił urządzić sobie sentymentalną podróż wstecz i przybliżyć czytelnikom okolicę, w której się wychował i ludzi, którzy w tym okresie byli mu najbliżsi. Mamy więc trochę informacji o rodzinie muzyka oraz znajomych z tamtych lat. Slash z dużym zaangażowaniem opowiada również o swoim pierwszym hobby, czyli jeździe na rowerze. Jak to zwykle bywa w  rock'n'rollowych biografiach, szkoła nie za bardzo interesowała młodego Saula. Zamiast tego wolał przemierzać ulice swoim rowerem i ... kraść kasety magnetofonowe z okolicznych sklepów. Jak wspomina sam muzyk, czasami udawało się wynieść całą dyskografię danego zespołu za jednym podejściem! Szybko okazało się, że to właśnie muzyka jest głównym celem w życiu Slasha. Postanowił więc porzucić rower i chwycić za gitarę. Pierwsze utwory, pierwsze zespoły, pierwsze koncerty itp. - wszystko to zostało oczywiście opisane, jednak muszę stwierdzić, że to chyba najnudniejszy etap książki. Są w nim zawarte oczywiście ciekawe smaczki dla fanów jednak mnie osobiście trochę znużył.

Najważniejszym etapem w karierze muzycznej Slasha jest oczywiście Guns N' Roses i to właśnie temu okresowi z życia muzyka zostało poświęcone najwięcej miejsca. Zespół realizował swoje cele w błyskawicznym tempie. Być może właśnie ten szybki sukces był powodem licznych kłótni i nieporozumień w zespole. Oczywiście głównych ich powodem był wokalista, Axl Rose, jednak wyniszczające nałogi i zbyt nadęte ego również robiły swoje. Kapela w ekspresowym wręcz tempie wzbiła się na szczyt, lecz w podobnym czasie z niego spadła.

Czytając książkę "Slash" odnosi się wrażenie, że jest to cholernie szczera lektura. Muzyk bez żadnych zahamowań opisuje ciężkie lata swojego życia, podczas których nałogi były wszystkim co miał. Szczerze wypowiada się również o swoich współpracownikach, kolegach i dziewczynach. Momentami zadziwiały mnie jego zdystansowane, ostrożne wręcz wypowiedzi dotyczące głównie tematu Axla.  Ważnym elementem w prywatnych zwierzeniach Slasha jest to, że muzyk nie próbuje wzbudzić w czytelniku litości, nie użala się nad sobą. Mówi po prostu jak było.

Historia kończy się w chwili gdy Slash wraz z Velvet Revolver zabierał się za ich drugi album "Libertad". Książka napisana jest w przyjemnym dla czytelnika języku. Slash wydaje się być totalnie wyluzowanym, zabawnym gościem, który postanowił podzielić się historią swojego życia z innymi. Czytało się po prostu świetnie. Pełna rekomendacja!

Współpracujemy/Patronujemy



Limiter © 2010. Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information