PRZEGLĄDANA PRZEZ CIEBIE STRONA STANOWI ARCHIWUM SERWISU Z LAT 2010-2015

ZAPRASZAMY NA NOWĄ WERSJĘ LIMITERA

(WWW.LIMITER.COM.PL)

Mamy połowę września, wieczory coraz dłuższe, chłodniejsze i takie tam. Nie pozostaje nic innego jak siąść wygodnie na dupie, włączyć jakiś dobry album a w swe ręce chwycić najnowszy numer TRIBAL CONVICTIONS'ZINE, bo trochę już czeka na zrecenzowanie. Tak jest, to już po raz dziewiąty, Robert z WM Psycho dostarcza nam porcję wywiadów i recenzji prosto z podziemnej sceny. Już pierwsze przekartkowanie zina robi wrażenie. To bez wątpienia najlepiej wyglądający Tribal, a i jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, zin od strony graficznej, jaki przyszło mi oglądać.

Ale nie sam wygląd jest najważniejszy, a treści, więc jedziemy. Na pierwszy ogień idzie średni wywiad z brazylijskim Rancid Flesh. Wokalista tej ekipy nie jest widocznie zbyt rozgadany, a i Robert jakoś mocno wylewny w swoich pytaniach nie był. Trochę lepiej sprawa wygląda jeśli chodzi o Trenchrot z USA, głównie za sprawą pytań, bo same odpowiedzi i podkreślanie na każdym kroku swojej prawdziwości ze strony zespołu mnie irytowało. Dalej mamy obszerny, luźny, lecz nie pozbawiony istotnych treści, wywiad z Mastabah a także nie mniej wyczerpującą pogawędkę z Arma Christi. To właśnie dzięki Tribalowi poznałem ten projekt i muszę wam powiedzieć, że nie żałuję ani trochę. Następny w kolejce jest wywiad z przedstawicielem Punishment 18 Records. Uwielbiam pogadanki z ludźmi wspierającymi scenę, inaczej niż poprzez granie w zespole, jednak po tym wywiadzie czułem lekki niedosyt. Na szczęście zaraz po nim mamy swobodną rozmowę z Offence, która zaraz obok wywiadu z Ragehammer weszła mi najlepiej. Właściwie w tym miejscu można by powiedzieć, że im dalej tym lepiej. Pogadanki z Moloch Letalis, Deathstorm oraz przemyślenia na temat wolności słowa w fanzinach weszły mi bez popitki. Robert nie ma coś szczęścia do zagranicznych rozmówców i na koniec wywiadowej części Tribala mamy zdawkowe odpowiedzi od Deathmarched z Finlandii. No... prawie na koniec, bo potem jest jeszcze wywiad z... a zresztą, kupicie to zobaczycie. Generalnie umieszczenie tego typu niespodzianek ani mnie ziębi, ani grzeje, całkiem ciekawa odskocznia od muzycznych tematów. Na koniec porcja recenzji płyt oraz zinów - jak zwykle krótkie, bez zbędnej paplaniny. Gdzieś tam mignęły mi się jakieś literówki, niepogrubione, zlewające się z odpowiedzią, pytania, ale nie ma to większego znaczenia w ogólnym rozrachunku. Dodatkiem do ziniacza jest kolejna, trzecia już, część składanki TRIBAL CONVICTIONS'ZINE ASSAULT. To jednak temat na zupełnie inną recenzję, którą znajdziecie już niebawem w odpowiednim dziale. Słowo na koniec? Standardowo nowy numer Tribal Convictions ma więcej plusów niż minusów, więc jak najbardziej go wam polecam.

 

Współpracujemy/Patronujemy



Limiter © 2010. Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information