PRZEGLĄDANA PRZEZ CIEBIE STRONA STANOWI ARCHIWUM SERWISU Z LAT 2010-2015

ZAPRASZAMY NA NOWĄ WERSJĘ LIMITERA

(WWW.LIMITER.COM.PL)

altZa oknem gorące, upalne dni. Trzeba sobie jakoś z tą pogodą radzić, więc w mojej ręce ląduje zimne piwsko. A co pasuje do zimnego piwska idealnie? Ano na przykład najnowszy, dwunasty już, numer Tribal Convictions. Jeśli ktoś wcześniej miał do czynienia z zinem Roberta wie dokładnie czego się spodziewać. Także jeśli wcześniejsze wypociny szefa Wydawnictwa Muzycznego Psycho przypadły wam do gustu to właściwie możecie odpuścić sobie czytanie tej recenzji i po prostu walcie do niego po tego ziniacza. Tych, którzy pierwszy raz słyszą z kolei tę nazwę postaram się zachęcić do sięgnięcia po ten wynalazek. Na wstępie trzeba wspomnieć, że zin ma po prostu bezbłędną oprawę graficzną. Na prawdę, nie mam się do czego w tej kwestii przypieprzyć.

Więcej…

Trochę zakurzył nam się dział recenzji zinów na Limiterze. Ale spokojnie, nie zapomniałem o nim, czego dowodem niech będzie ta recenzja. Wkrótce również pojawi się kolejna opinia o innym papierzaku. Przejdźmy jednak do sedna, czyli siódmego numeru Apocalyptic Rites. Niezmordowany Robin po raz kolejny dostarcza nam sporej dawki podziemnych treści. Nie będę owijał w bawełnę, już sam zestaw przepytywanych kapel do mnie trafił. Za przykład niech posłużą: Abyssal, Possession, Mortificy, czy Rapture, lecz za szczególnie udane pogadanki uważam te z Bolzer i Eternal Rot. Oczywiście trafiły się też zespoły, które może i muzycznie prezentują dobry poziom, ale wywiady powinny sobie odpuścić, i tu od razu przychodzą mi na myśl panowie z ZOM oraz Just Before Dawn, którzy krótko mówiąc zlali temat, a szkoda. Na dokładkę mamy ankietę o egzorcyzmach oraz oczywiście masę recenzji. Na minus zdecydowanie skład numeru. Raził on szczególnie tam gdzie odpowiedzi lub pytania były krótkie. Od plakatów zapchanych logówkami czy mnóstwa zdjęć w tle można czasem dostać oczopląsu, więc na przyszłość proponowałbym trochę popracować nad przejrzystością ziniacza. Cieszy oczywiście fakt, że Robin zdecydował się na przepytywanie większej ilości kapel z poza granic naszego kraju. Mi taka otwartość jak najbardziej pasuje i mam nadzieję, że w kolejnej odsłonie będzie to kontynuowane. Podsumowując - warto zapoznać się z nowym numerem Apocalyptic Rites, a swoje kopie możecie złapać pisząc pod tego maila: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Śpieszcie się, bo pewnie lada moment pojawi się kolejny!

Mamy połowę września, wieczory coraz dłuższe, chłodniejsze i takie tam. Nie pozostaje nic innego jak siąść wygodnie na dupie, włączyć jakiś dobry album a w swe ręce chwycić najnowszy numer TRIBAL CONVICTIONS'ZINE, bo trochę już czeka na zrecenzowanie. Tak jest, to już po raz dziewiąty, Robert z WM Psycho dostarcza nam porcję wywiadów i recenzji prosto z podziemnej sceny. Już pierwsze przekartkowanie zina robi wrażenie. To bez wątpienia najlepiej wyglądający Tribal, a i jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, zin od strony graficznej, jaki przyszło mi oglądać.

Więcej…

Wtorkowy wieczór. W tle przygrywa skocznie nowy album Ethelyn, a zaraz po nim nowy krążek Hellveto. W mej ręce spoczywa zimny, złocisty trunek zaś przede mną nowy, świeży i pachnący numer Tribal Convictions. Tylko kominka kurwa brak... Po raz ósmy w ogóle, a pierwszy w tym roku Robert z Wydawnictwa Muzycznego Psycho naciera ze swoim ziniaczem aby zaspokoić żądnych wywiadów, recenzji i relacji maniaków. Szmata zaskakuje już od wyciągnięcia z koperty bo oto mamy profesjonalny druk! Proszę się jednak uspokoić - nadal mamy do czynienia z klasycznym, czarno-białym zinem, który po prostu wydaje się teraz solidniej złożony. Dla mnie bomba! Okładka również trzyma poziom. Zajrzyjmy więc do środka...

Więcej…

A podobno w podziemiu nic już się nie dzieje, podobno upada itd. itd. Gówno prawda! Najlepszym przykładem na to może być recenzowany  właśnie pierwszy numer Dead Till Death. 62  drukowane strony oprawione w czerwone okładki i zbindowane czarnym plastikiem. Z resztą  nieistotne - najważniejsze, że zin trzyma się kupy i wygląda zacnie. Warto wspomnieć, że nakład został ograniczony do stu numerowanych  ręcznie sztuk. Dodatkowo dostajemy plakat Asphyx.

Więcej…

Jeśli mnie pamięć nie myli to już trzeci w 2011 roku numer Tribal Convictions Zine. Robert, kurwa odpocznij w końcu :). Zin ma przejrzysty,
estetyczny wygląd. Treści mieszczą się na 50 kserowanych stronach. Oprócz tekstu oczywiście loga, zdjęcia kapel, gdzieniegdzie można  zobaczyć okładkę recenzowanego materiału i śladowe ilości reklam.

Więcej…

Szczerze powiem, że pierwszy raz miałem styczność z tworem o nazwie Hell Press. To już trzeci numer tego darmowego ziniacza. Na 32  kserowanych stronach w formacie A5 znajdziemy przede wszystkim obszerny wywiad przedstawiający postać Roberta Łęgowika. Grzesiek  zaprezentował nam jego osobę praktycznie od wszystkich stron jej działalności - od Tribal Convictions'zine, przez Wydawnictwo Muzyczne Psycho aż po Mort Douce.

Więcej…

Jest to pierwsza recenzja zina na portalu Limiter. W tym miejscu informuję jednak, że nie ostatnia.

No i stało się. Robin po raz kolejny atakuje ze swoim zinem - Apocalyptic Rites. To już piąte wydanie jego zacnego szmaciaka. Zobaczmy zatem jakie atrakcje czekają na nas tym razem.

Więcej…

Współpracujemy/Patronujemy



Limiter © 2010. Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information