L: Jest to wasz czwarty koncert z rzędu i jednocześnie ostatni w tym roku. Wczoraj występowaliście w Czechach, a jeszcze wcześniej w Niemczech. Jesteście teraz bardziej podekscytowani czy wyczerpani?
H: Podekscytowani. Kiedy graliśmy jakiś czas temu w Polsce, był to jeden z najlepszych koncertów na europejskiej trasie, więc nasze oczekiwania na dzisiejszy wieczór są bardzo wysokie. Nie wierzyłem, że będziemy w stanie tak szybko wrócić. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu. Jestem zdecydowanie bardziej podekscytowany niż wyczerpany. Oczywiście, zagranie czterech koncertów z rzędu jest pewnego rodzaju wyzwaniem, ale jest to tylko bardzo mały "pakiet" koncertów, więc nie jest to jak w przypadku normalnej trasy. Myślę, że jesteśmy w całkiem dobrej formie.
L: Więc nie będzie dla Ciebie żadnym problemem śpiewanie czwarty dzień z rzędu, Twój glos jest w dobrej formie ?
H: Są zakresy, które w jakiś sposób będą ograniczone, ale mówiąc wprost, kiedy już jestem na scenie, powiedzmy 80-85% normalnych możliwości jest ze mną, więc nie będzie żadnych problemów.
L: Pytanie na temat projektu orkiestrowego. Kiedy usłyszymy pierwsze dema, single, poznany pierwsze daty związane z projektem albo przynajmniej poznamy jego nazwę ?
H: Jak dotąd nie ma żadnej nazwy. Kwestią otwartą jest to, co zamierzamy zrobić jako następną rzecz. Wciąż pracujemy nad tym projektem, mamy już dużo nagrań z orkiestrą, ale musimy pracować nad nowym albumem Blind Guardiana w tym samym czasie i w zależności od postępów zdecydujemy, co wydać najpierw. Myślę, że wydamy coś w 2013, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy będzie to jeden czy drugi album. Póki co muzycznie ukończyliśmy 12 utworów do albumu orkiestrowego, niedługo powinniśmy ukończyć następny. Miało też miejsce 6 nagrań dla orkiestry, więc w pierwszej kolejności musimy pojechać do Pragi i ukończyć pozostałe piosenki. Nagrałem dema wokali w ubiegłym roku i powinienem zacząć prawdziwe wokale w styczniu. Mimo to, są oddzielne harmonogramy do pracy nad konkretnymi projektami, ponieważ muszę być w bardzo dobrej formie, a jednocześnie musimy zająć się tworzeniem muzyki do naszego albumu. Ustaliliśmy, więc dość otwarty podział co robimy tutaj, a co robimy tam.
L: Więc jeśli projekt orkiestrowy byłby wydany w 2013 roku, to kiedy moglibyśmy się spodziewać następnego albumu Blind Guardian ?
H: W tym rzecz, że jeszcze nie wiadomo, który album zostanie wydany w 2013. Bez względu na to jeśli jeden album zostanie wydany w tym roku, to drugi album, sądząc po tym jak wygląda to na chwilę obecną byłby wydany w 2014, ponieważ powinny one być na ukończeniu mniej więcej w tym samym czasie.
L: Inna rzecz o jaką chcę zapytać, to Twój inny projekt poboczny, czyli Demons & Wizards. Czytałem plotki na temat tego, że jest możliwość wydania nowego albumu tego projektu. Jest to jednak dość stara plotka, mająca około 2 lata. Jak ma się ta sprawa ?
H: Zgadza się, mieliśmy to w planach dwa lata temu, ale rzeczywistość zabrała nas w inne miejsca. Jon był mocno zaangażowany w Iced Earth, ja natomiast we wszystkie działania Blind Guardian. Od tamtego czasu wszystko było wstrzymane, ale spotkaliśmy się w tamtym tygodniu kiedy występowaliśmy razem i Jon wpadł do naszego autobusu. Dyskutowaliśmy nad następnym albumem Demons & Wizards, ale będziemy musieli rozważyć okres czasu w jakim obaj będziemy mogli w pełni skoncentrować się nad Demons & Wizards. Dotyczy to pisania piosenek. Nie chcemy tylko wymieniać się taśmami, chcemy zająć się pisaniem podczas spotkania twarzą w twarz. Mówię o sesji w trakcie której okazałoby się jakie utwory byłyby najlepsze dla Demons & Wizards. Mamy czas. Nie jest konieczne abyśmy spotkali się w tym roku czy w następnym, ale kiedy w końcu się zgramy to album będzie. Powiedziałbym, że kiedy Iced Earth skończy koncertować na tej trasie możemy zacząć.
L: Czy w takim przypadku jest szansa na trasę Demons & Wizards? Z pewnością nie byłoby to łatwe z tego powodu, że zarówno Ty jak i Jon musielibyście opuścić na jakiś czas swoje pierwotne zespoły, ale mimo wszystko czy jest szansa na jakieś występy na żywo ?
H: Jeśli zajmiemy się tym, musimy się zająć tym w całości. Dotyczyłoby to także sytuacji w której ruszyli byśmy w trasę co najmniej po Europie, Ameryce Południowej i Pólnocnej. Byłby to bardzo długi okres czasu w trakcie którego nie byłbym w stanie pracować nad Blind Guardian. W związku z tym myślę, że musimy czekać do ukończenia naszego następnego albumu i albumu Iced Earth, zanim moglibyśmy na poważnie zacząć rozważać plany wydania albumu i ruszenia w trasę.

L: Moim zdaniem i prawdopodobnie zdaniem większości osób słuchających metalu, niemiecka scena power metalowa jest najlepsza na świecie w swojej kategorii. Osobiście będąc w większym stopniu fanem death metalu, muszę stwierdzić, że sam nie wiem dlaczego, ale to Blind Guardian jest moim ulubionym zespołem. Poza tym bardzo sobie cenię Helloween, Powerwolf i parę innych. Wszystkie te kapele są niemieckie, a zespoły grające power metal są przecież w każdym kraju. Nie mogę jednak powiedzieć, że je lubię i taka opinia jest dość często spotykana. Na czym Twoim zdaniem polega fenomen niemieckiej sceny power metalowej pod tym względem ?
H: O, wspomniałeś Powerwolf, ten zespół z pewnością jest bardzo interesujący. Moim zdaniem istotą jest to, że jeśli niemiecki zespól jest dobry w power metalu w głównym stopniu jest to spowodowane liniami melodycznymi i kwestią wokalu. Nie mamy takiej tendencji jak zespoły power metalowe z innych krajów, żeby brzmieć "zbyt fajowsko". Helloween zapoczątkowało ten styl we wczesnych latach 80-tych, my przejęliśmy to trochę później, w sumie nawet nie powiedziałbym, że my tak do końca jesteśmy zespołem power metalowym. Nie mam żadnej konkretnej kategorii w której bym mógł nas umieścić. Z pewnością jest power metal w naszej muzyce, co do tego nie ma wątpliwości, ale nie musi się on koniecznie znajdować wszędzie. Myślę, że to samo możemy powiedzieć o współczesnym Helloween. Zostając przy Blind Guardian, w naszej muzyce są elementy folkowe i symfoniczne, które w znacznym stopniu odróżniają się od innych elementów mających wpływ na muzykę. Powiedziałbym, że rzeczą która wyróżnia niemieckie power metalowe zespoły jak Rage czy Gamma Ray i pozostałe, to to, że wszystkie te zespoły podchodzą do tworzenia muzyki bardzo poważnie wkładają naprawdę wiele starań i pomysłów w to co robią, i najprawdopodobniej chodzi o to, że jest to zauważalne. Nie mam innego wytłumaczenia, ponieważ nie uważam, żeby to była kwestia przypadku czy też nawet jakiś czynników historycznych.
L: Chciałbym teraz zapytać o wasze plany koncertowe na przyszły rok, a przede wszystkim o wasze występy na festiwalach Metalfestu. Na oficjalnej stronie Metalfest wasze występy, z wyłączeniem jednej, niemieckiej edycji festiwalu, są już potwierdzone na wszystkich pozostałych. Wliczając w to pierwszą, polską edycję tego festiwalu, natomiast nie ma żadnych informacji na waszej oficjalnej stronie. Jak ma się z tym sytuacja?
H: Jeśli sprawdzisz naszą stronę w niedługim czasie, być może nawet już jutro, będzie to potwierdzone. Nie chcieliśmy potwierdzać naszego występu przed dzisiejszym koncertem. Promotor poprosił nas, aby trzymać to w tajemnicy tak długo jak to możliwe.
L: Czyli była to po prostu kwestia, że część osób wybrałaby wasz występ w przyszłym roku, kosztem tego występu ?
H: Tak, dokładnie. Byłoby to nieuczciwe wobec organizatora, który nasz koncert zapowiedział już dawno, podjął inne działania organizacyjne. Zgodziliśmy się na ten występ znacznie wcześniej niż na występy w ramach Metalfest, więc naszym priorytetem było aby tutejszy organizator był zadowolony. Myślę, że już od jutra powinno być to ogłoszone. Nie będziemy grać w edycji w zachodnich Niemczech, ponieważ mamy występować na innym festiwalu w tym regionie. Nie możemy tam wystąpić, ponieważ trzeba być fair w stosunku do organizatorów innych imprez.
L: Mówiąc o festiwalach. Czy słyszałeś o polskim festiwalu Woodstock? Jedna z gwiazd tegorocznej edycji był Helloween, który przyjechał bezpośrednio z Wacken.
H: Tak, słyszałem o tym festiwalu.
L: Czy w związku z tym jest szansa na wasz koncert tam? Cały festiwal jest za darmo, a wasz występ zgromadziłby z pewnością wielu fanów, a dla przykładu ostatnia edycja zgromadziła około 700000 osób.
H: Wow, to naprawdę DUŻO :)
L: Główną gwiazdą było The Prodigy, a jest to zespół warty zobaczenia nawet dla osób, które na co dzień nie słuchają muzyki elektronicznej.
H: Zgadza się. Co do pytania. Co mogę powiedzieć, to że na pewno nie w przyszłym roku. Nie jestem pewien jak wiele koncertów zagramy w 2012, ponieważ nasz harmonogram jest skupiony na dwóch projektach nad którymi pracujemy. Mniej więcej zakończyliśmy już rezerwowanie koncertów na następny rok, ponieważ najważniejszy jest teraz dla nas powrót do studia i do pisania piosenek. Zamierzamy zagrać bardzo małą ilość koncertów. Są to koncerty, które na chwilę obecną już są potwierdzone. Zagramy coś około 20 koncertów w 2012 i to wszystko.
L: Więc po prostu musicie odpocząć na jakiś czas ?
H: Nie chodzi o odpoczynek, bardziej o bycie skupionym na pisaniu piosenek. Jest to zawsze dla nas bardzo ważne, a nie lubimy jednocześnie być w trasie i tworzyć muzyki. W naszym przypadku, to nie działa. Inne zespoły prawdopodobnie mogą to robić, ale dla nas nie ma to sensu. Granie na festiwalach, kiedy już zaczęło się już pisać muzykę albo jest się na etapie produkcji i wyruszenie w małą mini trasę jest w porządku, ale kiedy w grę wchodzi duża trasa, to zdecydowanie nie jest to dobre.

L: Zbliżając się powoli do końca, teraz trochę osobiste pytanie. Każdy z członków Blind Guardian ma własną rodzinę, dzieci, więc w jaki sposób znajdujecie czas aby być ze swoimi bliskimi ?
H: Myślę, że mamy mnóstwo czasu. Mimo wszystko, rodzina cierpi na tym, w szczególności dzieci, ale nasze żony również. Rozumieją jednak tą sytuację, że musimy być w trasie. Dla nas oczywiście bycie w trasie oznacza zabawę, ale dla nich jest to dwa razy więcej pracy, ponieważ muszą być odpowiedzialne za wszystko. Czasami może to być bardzo trudne, tak jak w tamtym roku kiedy byliśmy na trasie w Stanach, a do domu wróciliśmy 24 Grudnia, w samą Wigilię. Byłem wtedy w opałach, tak jak z resztą każdy z zespołu :). Zazwyczaj staramy się unikać takich sytuacji, ale w przyszłym roku będziemy grać w Niedzielę Wielkanocną, co także jest dla nas jak wrzód na tyłku, ale to się zdarza. Nie zawsze można wszystko sobie perfekcyjnie ułożyć. Kiedy już jesteśmy w domu, skupiamy całą nasza uwagę rodzinie, wtedy też tak jakby mamy regularną pracę. Mam na myśli pójście do studia na 10, a wyjście o godzinie 18. Przez ten czas pracujemy nad pomysłami na nowe utwory, a później wracam do domu, skupiam się na rodzinie. Staram się czasami mieć dni wolne jak każdy. Lubię mieć wolne niedziele i to naturalnie w jakiś sposób pomaga. Nie mam wtedy tego uczucia, że moja żona czy mój syn mogą narzekać kiedy jestem w domu. Mają oczywiście mnóstwo powodów do narzekań kiedy jestem w trasie. Mamy bardzo długie okresy czasu, kiedy przez 1,5 roku koncertujemy, ale później przez 1,5 roku jesteśmy w domu.. Nie jesteśmy jak inne zespoły, ciągle koncertujące, później ciągle siedzące w studiu i wracające do domu na dwa tygodnie albo tak jak nasi roadies. Oni mają znacznie cięższe życie niż my.
L: Twój syn słucha Blind Guardian? Jaki jest jego ulubiony zespół? :)
H: On słucha wielu różnych gatunków muzycznych. Ma dopiero 10 lat, ale wydaje mi się, ze jego pierwszym ulubionym zespołem był KISS. Na chwilę obecną jeśli coś jest dobre, to tego słucha. Bardzo lubi słuchać Ozzy'ego Osbourne'a, ale także lubi Kate Bush. Muzyka której słucha, to ciekawa mikstura, ma otwarty umysł, bo w taki sposób słuchamy muzyki w domu. Słuchamy wszystkiego, od death metalu po jazz. Interesującą rzeczą jest, że zdobył pewne doświadczenie w muzyce i nie jest w stanie znieść "plastikowej" muzyki. Kiedy jest gdzieś, gdzie np. inni dorośli słuchają zwykłej, mainstreamowej muzyki, zaczyna bardzo narzekać. A po powrocie do domu zawsze nam opowiada. To nawet nie jest tak, że muzyka której my słuchamy jest o wiele lepsza niż muzyka, a której słucha większość ludzi jest straszna. Wygląda na to, że dorastanie z taka muzyką kształtuje jakoś jego gust. Bez wątpienia będzie miał inny gust niż ja, nie jest w żaden sposób obłąkanym fanem Blind Guardian. Mówi o tej czy innej piosence, że ta jest ładna, ta jest w porządku i bardzo lubi oglądać występy na żywo z powodu energii, która wzrasta stając się jeszcze bardziej atrakcyjną dla niego. Jest po prostu wesołym, młodym dzieciakiem :)
L: To będzie tyle z mojej strony, dziękuję za wywiad i do zobaczenia podczas koncertu. Wierzę, że może być nawet lepszy niż ostatni koncert w Warszawie :)
H: Był DOBRY. Powiedziałbym, że będzie tak samo dobry jak poprzedni. Będę szczęśliwy jeśli publiczność będzie tak dobra jak ostatnim razem, a była naprawdę dobra.
L: A, i zapomniałbym. Ostatnie zdanie dla fanów i osób, które przeczytają ten wywiad na Limiterze.
H: Pozdrowienia dla wszystkich fanów i czytelników serwisu oraz do zobaczenia ponownie już wkrótce :)
| « poprzednia | następna » |
|---|






















