Witaj ! Nowa płyta, nowa wytwórnia - czy jesteście zadowoleni z materiału oraz wytwórni ? Jak doszło do współpracy?
Sonneillon: Cześć. Wszystko zostało zapięte na ostatni guzik i zrobione jak należy. Po perypetiach z Putrid Prophet Productions potrzebowaliśmy w końcu kogoś, kto jest profesjonalistą, więc zaczęliśmy się rozglądać za nowym wydawcą. Odzew Tomka był bardzo pozytywny i konkretny, więc nie było się nad czym zastanawiać.
Jak przebiegał proces tworzenia nowego krążka?
S: Nagrywaliśmy raczej z doskoku, kładąc kolejne ścieżki co jakiś czas. Sytuacja bardzo komfortowa, bo rejestrowaliśmy materiał na salce prób, więc nie było potrzeby szlajania się po kraju. Gdy wszystko było na miejscu, materiał poleciał do Szwecji, a Necromorbus zrobił z nim co należy i spisał się znakomicie. Jak zwykle.
Skąd pomysł na dodatek w postaci sześciu kart? (swoją drogą zajebista sprawa :))
S: Pomysł był mój. Chciałem w jakiś sposób odróżnić to wydawnictwo od większości masowo produkowanego chłamu. Zdaję sobie sprawę, że dla byle parchów to zbędny, wiejski gadżet, ale dla mnie to wypełnienie konceptu płyty, dodatkowo doskonale zrealizowane pod kątem technicznym/artystycznym.
Co sądzicie o naszych rodzimych towarach eksportowych? Behemoth, Vader.
S: Nie bardzo wiem co ci odpowiedzieć. Nie słucham żadnego z wymienionych, poza jakimiś pojedynczymi utworami. Jeśli jednak skonfrontować te dwie kapele ze sobą, to Behemoth na pewno wychodzi obronną ręką. Vader już od dawna nie da się nazwać zespołem, to raczej fabryka, taśmowo produkująca wątpliwej jakości towar.
Wasze koncerty to nie tylko muzyka ale również swego rodzaju teatr, zajebiste show. Na jednym z nich z tego co pamiętam prawie doszło do bójki między wami, na innych zaś mieliście starcia z fanami. Pamiętasz jakieś ciekawe historie tego typu?
S: Na prawie każdym koncercie coś się działo. A to ktoś rozjebał sobie łepetynę i do świńskiej krwi dołączyła ludzka, a to ktoś pił juchę z kielicha. Szczerze doceniam taki aktywny udział w naszych występach. Komórkowe fotografy powinny się od takich ludzi uczyć. Ostatnio jednak odchodzimy od tego typu ekspresji i wolimy się skupić na bardziej introwertycznym, rytualnym performance.
Dwóch wokalistów, dwa zupełnie inne gardła - głosy. Rzadko spotyka się coś takiego na ogólno pojętej metalowej scenie. Dlaczego akurat taki układ?
S: To efekt udanego eksperymentu. Daje sporo możliwości aranżacyjnych i pozwala bez straty odtworzyć gęsto zaaranżowane utwory na żywo.
Gdzie będzie można was wkrótce zobaczyć?
S: 24-25 lutego, razem z ulubieńcami antify: Iperyt i Voidhanger. Najpierw Lublin, potem Rzeszów.
CD/Vinyl/Kaseta a może dystrybucja cyfrowa? Który z nośników cenisz sobie najbardziej i dlaczego? Ma to w ogóle dla Ciebie jakieś znaczenie?
S: Nie doklejam żadnej sztucznej ideologii do formatów, ale jeśli chodzi o kolekcjonowanie płyt to zdecydowanie CD, ze względu na wygodę. Jeżeli jednak mówimy o moich własnych wydawnictwach, to nic tak nie cieszy oka jak porządnie wydany winyl.
Praktycznie cały skład jest rozstrzelony po różnych kapelach. Złośliwi pewnie powiedzą, że grając w tylu zespołach na raz na żadnym nie skupia się wystarczająco dużo uwagi itp. Jaki jest Twój pogląd na ten temat ? Czy mimo innych kapel znajdujesz czas by to wszystko ogarnąć ? Czy wszystkie traktujesz na równym poziomie?
S: Ja tych kapel aż tak dużo nie mam, więc problemu z nimi również. Poza tym, Blaze of Perdition to mój absolutny priorytet i jeśli kiedyś stanie się tak, że będę musiał wybierać, wybór na pewno padnie na BoP. XCIII, druga (a właściwie pierwsza) główna osoba stojąca za zespołem też się nie rozdrabnia. Reszta sobie jakoś radzi. To ludzie pełni pasji i jak dotąd doskonale się wywiązują ze swoich obowiązków.

Opowiedz coś o tekstach na nowej płycie. Czym się inspirowaliście?
S: Teksty oscylują wkoło konceptu inicjacji i przemiany duchowej i będzie on poniekąd kontynuowany na następcy „The Hierophant”, ale już z nieco innej i bardziej dogłębnej perspektywy. Inspiracji było mnóstwo. Okultyzm, tarot, sny, osobiste przemyślenia etc. Wybacz, że nie rozpiszę się szczegółowo, ale wszystko jest zawarte w tekstach i nic, co z nich bezpośrednio nie wynika i tak nie byłoby zrozumiałe dla kogokolwiek poza nami.
Czego wypadałoby Wam życzyć na ten, zaczynający się dopiero, rok?
S: Dużo narkotyków, pieniędzy, międzynarodowej sławy i posadki w TVP.
Gratuluję zajebistego materiału i dzięki za poświęcony czas!
S: Dzięki za wywiad.
| « poprzednia | następna » |
|---|






















